Monday, October 26, 2009

the class struggle is exacerbated

Jak powiedział niegdyś nie śp. Josif Wissarionowicz Dżugaszwili (szerzej znany, jako Józef Stalin):
„W miarę rozwoju socjalizmu, walka klas zaostrza się”

Tak na marginesie dodam, że powiedział również:
„Rewolucji nie robi się w jedwabnych rękawiczkach”

(proszę się chwile nad tym zastanowić i przypomnieć sobie te wszystkie pseudo rewolucje, pomarańczowa, nasza z 1989, et cetera)
Wracając do tematu. W mieście, w którym mieszkam, tj. Krośnie na tapecie wydarzeń znalazł się temat szpitala wojewódzkiego. W tymże szpitalu dyrektorem został pan Mariusz Kocój, który postanowił wdrożyć pewne zmiany. Zmiany owe miały polegać na wprowadzeniu czytników, czy też kart obecności dla pracowników tegoż szpitala. Lekarze, bo to o nich chodziło, postanowili, że co to, to nie – oni będą pracować tak jak dotychczas, czyli parę godzin tutaj parę tam i pensja jest już taka, jaka powinna być. Trudno byłoby, aby lekarze zarobili „odpowiednio” gdyby przez te urzędowe 8 godzin siedzieli w szpitalu. Podniósł się wrzask i lekarze zorganizowani przez tfu tfu związki zawodowe złożyli wypowiedzenia. Oczywiście służą one im tylko, jako szantaż na niepokornego, – który chce cofnąć kijem Wisłę. Chciałoby się powiedzieć ustami lekarzy, „ Co to on nie wie jak jest?, Co on chce zmieniać?, Trzeba płynąć dalej, póki muzyka na titanicu gra ”. Każdy, kto kiedykolwiek był chory wie dokładnie jak funkcjonuje tfu tfu państwowa służba zdrowia tfu…
Ale póki walka trwa trzeba trzymać rękawice mocno. A pan dyrektor zdaje się zaczyna zaciskać rękawice na pięściach lekarzy. Zmuszając ich do 8 godzinnej pracy bądź, co bądź zgodnej z ideami socjalistycznymi robi to jak najbardziej w duchu swojego urzędu.( w socjalistycznej wizji swiata nie jest ważne kto co robi i czy zostało zrobione, ważne jest że siedział czy robił 8 czy ile tam godzin)
Proszę mnie źle nie zrozumieć. Ja nie trzymam jak niektórzy rozgoryczeni pensjami lekarzy strony dyrektora, „który chce zrobić porządek”.
Nie trzymam także strony rozgoryczonych lekarzy, a tym bardziej tfu związków. (każdy chyba zna hasło „wszystkie związki na powiązki”).
Dyrektor robi to, co musi, jako urzędnik, bądź, co bądź państwowy. A lekarze robią to, co musza w swoim interesie. I proszę się nie dać zwieść jakimiś bzdurami o polityczności tegoż konfliktu, jakie wypisuje portal krosno24.pl tutaj:
http://www.krosno24.pl/informacje.php3?id=3639
TO nie chodzi o to czy PiS czy PO. Prawda jest taka ze w tym głupim systemie socjalistycznym każda partia by się skompromitowała.
Najzabawniejszy jest sposób rozwiązania, który wskazuje jak tzw. władza rozwiązuje problemy:
„Ponadto zarząd PO w Krośnie apeluje do lekarzy, by powrócili do pracy na okres dwunastu miesięcy, tj. do najbliższych wyborów samorządowych. „Aktualne zachowania obecnego zarządu województwa, jak i ocena społeczna tych zachowań pozwalają nam na wyrażenie przekonania, iż za niecały rok problem ten zostanie rozwiązany przez nowe władze w sposób cywilizowany i zgodny z interesem społeczeństwa.” - czytamy w oświadczeniu.”

cytat z krosno24.pl
Byle do wyborów a potem się będziemy martwić. Nie ma co zawracać głowy wyborcom przed wyborami. Mogliby jeszcze pomyśleć ze władze sobie nie radzą i należy wybrać insze…

Najważniejsze, że w systemie socjalistycznym każde rozwiązanie będzie złe!!
Proszę sobie to wbić do głowy i od razu zrozumieją państwo, dlaczego tyle problemów.
Najkrócej sprawa wygląda tak.
Dyrektor, jako urzędnik robi to, co do niego należy. Czyli pilnuje czy jego podwładni pracują i czy są w pracy…
Lekarze robią to, co robi każdy, gdy próbuje się porządek taki, jaki był podważyć. Czyli socjalizm socjalizmem i państwowy szpital też niech będzie sobie, ale przecież trzeba zarabiać.
Jestem tutaj bliżej lekarzy, bo mam nadzieje, że wreszcie ten cały nienormalny system państwowej służby zdrowia się zawali i zaczniemy normalnie płacić za wizyty u lekarza. (oczywiście żadnych składek zdrowotnych tfu tfu) Ciekawe czy wtedy jakis lekarz będzie protestował?
(Znacie państwo jakiegoś lekarza w prywatnej klinice czy ośrodku który protestuje. Czy weterynarze protestuja? Dlaczego? weterynaria jest w 100% prywatna i nie ma żadnych funduszy zdrowia kotów czy psów)
Nota bene wizyty u lekarza będą wtedy tańsze, bo nie będzie nieuczciwej konkurencji szpitali państwowych.
Dlaczego taki cytat na początku.
Ten cytat pasuje do tej sytuacji wręcz idealnie. Socjalizm się rozwija a walka klas, biurokratyczna i w tym przypadku lekarska zaostrza się.
Oczywiście jak to zwykle bywa po latach propagandy, odezwą się głosy, że przecież musi być państwowe, bo jakieś rzadkie choroby, bo to, bo tamto.
Proszę zwrócić uwagę ze żadna restauracja nie jest państwowa i jakoś nie pomarliśmy. Gdyby były państwowe mielibyśmy nawet gorsze problemy niż teraz mamy ze służba zdrowia tfu tfu.
Dlatego proszę zapomnieć o tej propagandzie Gebelsowskiej, i o tym, że „strategiczne” obszary gospodarki powinny być państwowe. TO bzdura!!!
Chciałoby się powiedzieć jeszcze słowa śp. Stanisława Kisiela
„Socjalizm to jest ustrój, w którym dzielnie zwalcza się problemy nieznane w żadnym innym ustroju”

To już nie moja wina, że większość pop sortu nie potrafi sobie wyobrazić innego systemu. Po prostu nie potrafi i już. Lata propagandy życia w tej mazi bzdur robią swoje.
„Jeśli czegoś nie można sobie wyobrazić to tego nie ma”


PS. No i sobie dzielnie rozwiązują problem, którego rozwiązanie w tym systemie jest skazane na porażke. Moja prognoza: Zwolni sie nie pokornego dyrektora bo tubylcza opinia tfu tfu publiczna bedzie biadolic ze poumiera i wogóle. Wszystko będzie po staremu niestety.
Dlatego nie wybieram drugiej opcji ponieważ oznaczałoby to zamkniecie szpitala i miejscowy upadek głupiej idei socjalizmu.
czekam tylko na bankructwo ZUS

PS. PS. Dla czytelników taki oto rodzynek mistrza pióra pana St. Michalkiewicza. Wspaniały artykuł:
Wstęp do Aferologii

0 komentarze: